Miałam ochotę coś napisać, co jest wynikiem nadmiaru wolnego czasu i nudy, a jako że weny brak, nie będzie to nic konkretnego. Sama nie wiem, o czym napiszę :)
Może zacznę od tego, że słucham świątecznych piosenek, haha. Cóż, naszło mnie na święta, a jeszcze parę tygodni!
Druga sprawa: przez ostatni tydzień (od środy) pisałam próbne testy gimnazjalne. O matematyce mogę powiedzieć tylko tyle, że boję się wyników. Niby dużo wiedziałam, ale boję się, że poległam na łatwych zadaniach. Przyrodniczy, historia i WOS oraz polski były niby łatwe, ale niektóre zadania były podchwytliwe, więc pozostaje mi czekać z niecierpliwością na wyniki.
Trzecia sprawa: byłam wreszcie na Kosogłosie! Podobał mi się. Aktorzy świetnie wykonali swoje zadanie. Jennifer grała Katniss dokładnie tak jak wyobrażałam sobie, czytając książkę. Dla mnie Katniss nigdy nie potrafiła radzić sobie ze swoimi uczuciami, dlatego jej bezradność do mnie trafiała. Co prawda zdarzały się sceny, kiedy aktorzy byli nieprzekonujący, ale scena, kiedy Jennifer udaje, że nie umie grać przed kamerą, była bardzo dobra. Haymitch, Effie, Plutarch, Cressida, Pollux, oni wszyscy byli świetnie przedstawieni, natomiast Prim wydała mi się trochę... no nie wiem. Coin była, według mnie, za miła. Nie tak ją sobie wyobrażałam. Nadal sądzę, że zamieniłabym Finnicka( aktora), ale Sam dobrze zagrał. Natomiast Liam miał jakieś takie dziwne pozy... nie mówię dobrze odegrał Gale'a. Jednak główną uwagę poświęcono Katniss. Przyznam nie pamiętam dobrze książki( 3 lata temu ją czytałam) i nie jestem pewna czy tak naprawdę było, ale gdy Katniss chciała Gale'a pocałować w Wiosce Zwycięzców, a Gale się odsunął, zyskał u mnie dużego plusa(ps nie lubię go :) ). Ojciec Katniss był oczywiście pominięty :'( Efekty specjalne były świetne, a "Hanging Tree"....przepiękne! Choć jak oni mają zamiar przywrócić pamieć Peecie, ja się pytam?! Niby piosenka została wykorzystana do tego, żeby poruszyć Peetę, ale jak to tak? Ja nie wiem. o.O Niektóre sceny, które pojawiły się w filmie, nie występowały w książce, ale nie przeszkadzało mi to. Ogólnie akcji było niewiele, ale ekranizowali tę "nudniejszą" część książki, więc nie było to aż takie złe. Żałuje, że nie wstawili żadnej animacji z kosogłosem,.. Domyślam się, że wstawią jakąś na koniec 2 części 3 części. Spodziewałam się, że film zakończą w tym momencie, więc byłam całkiem zadowolona, gdy wyszłam z kina. Gdybym miała oceniać go w skali od 1 do 5 dałabym mu 3. Całkiem mi się podobał, ale jakoś wolałam wcześniejsze. Nikt z ważniejszych bohaterów nie umarł, UWAGA SPOILER
Oglądałam też recenzje Sfilmowanych na Youtube, nieźle się pośmiałam, jakby ktoś chciał mogę dać link w komentarzu. :)
Piosenka z filmu, sami oceńcie. Gdy ogląda się w kinie, robi niesamowite wrażenie:
To chyba wszystko, czym chciałam się z Wami podzielić. Pozdrawiam wszystkich. Piszcie w komentarzu, co sądzicie o filmie, a nawet chwalcie się co ostatnio ciekawego robiliście :D Chętnie o tym poczytam.
Venia
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz