Wiem że nie wchodziłam na bloga od listopada, w ogóle się nie odzywałam( strasznie za to przepraszam!!!!) i pewnie mnie nienawidzicie. Nie dziwie się. Sama siebie nienawidzę i nie mam pojęcia co się ze mną stało.
WTF, co ze mną jest nie tak?
Mogłabym się tłumaczyć że miałam dużo nauki, że opuściła mnie wena i nie miałam czasu, co w sumie jest prawdą- byłam zajęta realizowaniu pewnego rodzaju projektu- ale to nic nie da.
Ale, Bogu dzięki, 01.02 zaczynają się ferie i nie wybaczę sobie jeśli nie dodam rozdziału. Dokładnie pierwszego lutego około godziny 20 na tym blogu pojawi się XXXII rozdział!
Dobra muszę przyznać, że kiedy zobaczyłam że mam 1000 wejść, to wyłączyłam kartę i znowu włączyłam żeby się upewnić. Byłam bliska euforii. Naprawdę bardzo dziękuję za to że odwiedzacie mojego bloga! Uwielbiam Was!
Naprawdę krótkie podsumowanie roku 2013.
Wiem trochę późno, ale nie mogę się powstrzymać.
-Bloga założyłam 21.03, zawsze o tym marzyłam.
-Napisałam 36 postów.
-Zdaje się, że zyskałam stałych czytelników (^.^ ) na co wskazują wyświetlenia.
-Pod moimi postami pojawiły się aż 2 komentarze! W jednym osoba pytała się o datę następnego rozdziału. Zaraz oszaleje ze szczęścia.
Dziękuję Wam wszystkim!
Jeśli chcecie możecie napisać w komentarzach co sądzicie o moim blogu. Z wielką chęcią przeczytam także wszelkie skargi na mój temat. Ehehehe.
/PostanawiającawięcejWasniezawieśćVenia.
+ Przemyślenia mojej dobrej koleżanki i imienniczki - Ronnie.
Tekst całkowicie wymyślony ale ma w sobie c o ś .~Venia
Nie jestem śliczna. Ale nie jestem też brzydka. Nie jestem wysportowana,
zwinna, szybka. Brak wyglądu nadrabiam ocenami w szkole. Ale nie jestem
z czegoś wybitna. Nie jestem z czegoś najlepsza.
Jestem przeciętna.
Mam swoje zasady- nie pije, nie pale. I ich nie złamię. Nie jestem aż tak szalona, chociaż wesoła.
Nie
popadam w kompleksy. Mam książki. To moje życie. Moja miłość. Zamykam
się za wrotami wyobraźni. Mam własny świat. Kocham czytać.
Stąd moja pasja- pisarstwo.
Skąd to się bierze? Nie wiem. Uwielbiam pisać. Mało osób to docenia. Nie pisze jakoś wyśmienicie.
Serio, nie chce popaść w kompleksy....
Nie wiem co to prawdziwa miłość...Między kobietą a mężczyzną...Może byłam kiedyś zauroczona.
Nie pamiętam. Nie byłam zakochana. To wiem. Zakochana jestem w aktorach.
Nie w rówieśnikach. Mam wygórowane wymagania co do faceta. Przez
czytanie. Will, Patch, Edward, Nathan... I wiele innych...Ideały. Ale
takich nie znajdziesz.
Wykrywam większe zainteresowanie moją osobą... W Internecie. Chłopaki, których na oczy nie widziałam. To nie wypali.
Chce
mieć chłopaka. Kogoś kto mnie pokocha. Ja go pokocham i to nie będą
puste słowa. Kogoś, kto mnie rozśmieszy, pokaże mi jak spojrzeć na świat
z innej perspektywy. Nie chcę być stara panną. Chcę mieć rodzinę...taka
jak moja.
Miłość...dziwne słowo. Ciągle się teraz słyszy love, kc...ale to nic nie znaczy. To czarna dziura. Chce poznać głębie tego wyrazu....
Nie
wiem co to miłość...jaka jest. Każda miłość w książkach jest
inna...ludzie się zakochują z pożądania, przyjaźni...czy czego tam
jeszcze...
Nie wydaje mi się, żeby tak było...Ale co ja mogę wiedzieć?
Jestem za młoda...dojrzewanie...durny okres...bolesny...
Boję się zakochać...boję się zaangażować...nie chcę być zazdrosna...boję się, że coś nie wyjdzie...że zaboli.
Ktoś
pisze mi: " Jesteś dla mnie najważniejsza, tylko ty się liczysz!"A ja
myślę, że jego słowa nic dla nie nie znaczą, nie liczą się. To jakiś
żart. Po kilku minutach znajomości, chce być moim chłopakiem. Ha.Ha.Ha.
Zabawne.
Ale co on może wiedzieć? Chłopcy później dojrzewają....Kiepskim,pustym tekstem nic nie zdziałasz!
Chciałabym kogoś szczerego...inteligentnego...miłego...dobrego...prawdziwego...
Tak...Przystojnego.
Oczywiście
wygląd też ma duże znaczenie. Nie chce lalusia, żeby zastanawiać się
jakiej to on jest orientacji...Tyle że to nie koniec. Najbardziej liczy
się charakter. Trudno teraz znaleźć kogoś odpowiedniego. Poczekamy,
zobaczymy. Mam jeszcze czas. Jestem młoda. Trzeba być cierpliwym. A nuż
ktoś się znajdzie.
Chce zasmakować kiedyś miłości.
Nie tak jak w książkach. Chce przeżyć to sama. Od nowa. Inaczej. Napisać własną historie.
Tak bardzo tego pragnę..../ Ronnie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz